Wykładowcy na świecie

Joanna Dobosz: Kameralnie i przytulnie... Jestem lektorką języka polskiego w Estonii


  Estonia – najbardziej wysunięty na północ i chyba najmniej znany ze wszystkich trzech krajów bałtyckich. Niewielka, gęsto zalesiona, pokryta siatką rzek, torfowisk i jezior – przytulna i kameralna, chciałoby się rzec. Od dwóch lat pracuję tu na Wydziale Języków Słowiańskich Uniwersytetu w Tartu (UT).
  Moja przygoda z Estonią zaczęła się latem 2014 roku, kiedy to otrzymałam propozycję wyjazdu do tego – dość wtedy tajemniczego dla mnie – kraju. Bardzo szybko się zadomowiłam i zaaklimatyzowałam w Tartu, drugim największym mieście, stolicy kulturalnej i naukowej. Błyskawicznie też odnalazłam się na wydziale, którego szefem i dobrym duchem jest prof. Ljubov Kisseljova, a który jest częścią większej struktury, a mianowicie Koledżu Języków Obcych i Kultur UT. Tak jak cały uniwersytet, tak i mój wydział wyposażony jest w nowoczesne urządzenia audio i video które znacznie ułatwiają pracę i prowadzenie zajęć. W każdej sali znajduje się projektor, komputer z dostępem do Internetu i całkiem dobry zestaw głośników. Również każdy pracownik ma swoje własne biurko (w jednym z czterech dostępnych gabinetów), a na nim komputer z Internetem i drukarkę. Jest tu też pokaźna biblioteka z dobrze wyposażoną sekcją literatury polskiej dla dzieci i młodzieży, a ja sama mam do dyspozycji duży zbiór podręczników do nauki języka oraz słowników i albumów.

  Estończycy szczycą się tym, że niemal każdą sprawę można w ich kraju załatwić bez wychodzenia z domu, przez Internet. Ta sama zasada dotyczy pracy na uczelni, gdzie funkcjonuje doskonale zaprojektowany portal dla studentów i pracowników, który jest jednocześnie tablicą ogłoszeń, planem lekcji czy magazynem materiałów dydaktycznych.
  Na początku prowadziłam jedynie praktyczny kurs języka polskiego dla studentów rusycystyki, dla których był on obowiązkowym drugim językiem słowiańskim na pierwszym roku studiów. Niedługo później, bo już w następnym semestrze, zaczęłam także uczyć studentów z całego uniwersytetu, prowadząc lekcje na Wydziale Języków Obcych. W kolejnym roku polska oferta powiększyła się o wykłady z kultury, lekcje dla dzieci polonijnych, a także Polski Klub Dyskusyjny dla wszystkich chętnych. Ponieważ UT jest uczelnią otwartą na współpracę międzynarodową, z każdym kolejnym semestrem w moich grupach (w obecnej chwili czterech) pojawia się coraz więcej obcokrajowców, chętnych do nauki języka polskiego. Uczę więc studentów z całego świata, ze wszystkich kierunków humanistycznych i ścisłych, a także doktorantów, a nawet kolegów z uniwersytetu. Jak się pracuje z taką wybuchową mieszanką kultur i języków, chyba nikomu nie muszę tłumaczyć. Jak natomiast wygląda współpraca z Estończykami?

  Początki bywają trudne. Estońscy studenci są pilni, obowiązkowi, niezwykle kulturalni i ambitni, ale przy tym bardzo cisi, zamknięci w sobie i nieśmiali. Wyznają zasadę, że jeśli nie są do końca czegoś pewni, to nie odezwą się – w obawie przed kompromitacją. Dlatego wiele wysiłku kosztowało mnie dotarcie do nich i zbudowanie zaufania, dzięki któremu zaczęli być aktywni na zajęciach i mimo potknięć i błędów coraz śmielej wyrażać swoje poglądy i włączać się w dyskusję z resztą grupy. Warto, naprawdę warto podjąć to wyzwanie.
  Niestety, UT nie zapewnia lektorowi ani transportu z lotniska w Tallinnie (około 2-3 godziny drogi od Tartu), ani zakwaterowania. Przysługuje mu natomiast dodatkowy ryczałt na pokrycie kosztów wynajęcia mieszkania, ale trzeba się przygotować na to, że Tartu jest miastem nie tylko studenckim, ale też turystycznym, a co za tym idzie ceny mieszkań należą do bardzo wysokich.
  Warto przyjechać do Estonii, nie tylko by poznać jej fascynującą kulturę i język, ale też zwiedzić największe i najsławniejsze miasta: Tallinn z przepięknym średniowiecznym starym miastem, sielskie Viljandi, nadmorski kurort Pärnu czy zimową stolicę Otepää, ale przede wszystkim urocze i magiczne Tartu, w którym ja sama jestem zakochana z wzajemnością.

 

Coryright © 2012 Stowarzyszenie „Bristol”
02-078 Warszawa
ul. Krzywickiego 34
tel.: +48 (22) 625-42-53
tel.: +48 (22) 625-42-67
fax: +48 (22) 625-75-23

Projekt i wykonanie: www.kosler.pl