Wykładowcy na świecie

Edyta Nowosielska: Znajdź zajęcie, które kochasz, a nie będziesz musiał pracować do końca życia


     „Znajdź zajęcie, które kochasz, a nie będziesz musiał pracować do końca życia” – to chińskie przysłowie musi być prawdą, skoro tak dobrze się bawię ucząc polskiego w Londynie. Z tej pasji do naszego języka ponad piętnaście lat temu powstała moja szkoła języka polskiego, Polword. W samym sercu miasta, tak, żeby każdy mógł łatwo dojechać z każdego zakamarka stolicy. Już od piętnastu lat widzę studentów przychodzących do szkoły na zajęcia i wykrzykujących z przejęciem, że stali w metrze obok pary Polaków i po raz pierwszy rozumieli ich rozmowę. I ten moment jest, według mnie, najważniejszy w ich rozwoju językowym. Kiedy puzle, dotychczas rozsypane i pozornie nie mające nic ze sobą wspólnego, zaczynają tworzyć jasny obraz i coraz więcej rzeczy w tym dziwnym języku ma sens... I od tego momentu możemy mówić o ich pełnej przygodzie z polskim. Od tego mamentu zaczyna się świadome nabywanie języka, pełne zrozumienie procesu nauki.
     Polword, najstarsza szkoła języka polskiego w Londynie, jest swoistym tyglem kulturowym, przez który w ciągu tych lat przewinęło się tysiące studentów różnych narodowości, którz krócej lub dłużej, ale zawsze z pasją, poznawali język. Mieszanka taka jednakże ma pewne cechy wspólne, a są nimi powody podejmowania nauki polskiego. Są one one niezmienne od lat i tworzą kształt piramidy złożonej z czterech warstw. Podstawową i największą warstwę tworzą osoby posiadające partnera polskiej narodowości. Ich cele są czysto pragmatyczne - uczą się polskiego, aby zbliżyć się do kultury swoich partnerów, aby móc rozmawiać po polsku z rodzicami swoich partnerów (a starsze generacje Polaków wciąż rzadko władają językiem angielskim). Jeśli natomiast są już w stałym związku i zdecydowali, że ich dzieci będą dwujęzyczne, uczą się, aby w pełni móc uczestniczyć w życiu rodziny, aby rozumieć swoje dzieci i brać udział w kształtowaniu ich tożsamości.

     Drugą, mniejszą grupę,tworzą osoby polskiego pochodzenia. Mają czasami pewien zasób słownictwa z dzieciństwa, pamiętają nawet niektóre konstrukcje, ale nie posiadają żadnej usystematyzowanej znajomości języka. Ich stopień zaawansowania językowego zależy również zwykle od faktu, który z rodziców był Polakiem. Zwykle jest większy, w przypadku, kiedy to matka była Polką. Ci ludzie odkrywają w pewnym momencie „korzyści” bycia (choć w części) Polakiem. Chcą poznać rodzinę w Polsce,odwiedzać ją, nawiązać nowe kontakty; czasami mają żal do rodziców, że nie nauczyli ich swojego ojczystego języka i sami chcą to w jakichś sposób „nadrobić”. A zdarza się też, że czynnikiem skłaniającym ich do uczenia się polskiego jest śmierć rodzica lub dziadka.
     W skład następnej grupy wchodzą ludzię, którzy podjęli naukę języka polskiego z powodów „zawodowych”, czyli zaczynają pracę w Polsce, zakładają tam firmę, pracują z Polakami lub ich zatrudniają. Interesuje ich bardziej język specjalistyczny, taki, który można wykorzystać w pracy.
     Na samym szczycie naszej „piramidy” znajdują się entuzjaści językowi. Ludzie ci zwykle nie mają żadnych emocjonalnych i rodzinnych związków z Polską, a uczą się polskiego dla samego jego uroku lub są lingwistami i postanowili zacząć naukę nowego języka.
     Taka jest moja szkoła, piękna w swojej różnorodności i kolorystyce studentów. Każdy z nich wnosi swoją cząstkę do wspólnej piramidy – tygla.

     Pracę w mojej szkole łączę z pracą na brytyjskich uczelniach. Pracuję na University College London (SSEES - School of Slavonic and East European Studies), o którym mogę z dumą powiedzieć, że należy do czołówki uniwersytetów na świecie i daje mi prawdziwą satysfakcję choć zostawia niewiele czasu na cokolwiek innego :) oraz na Uniwersytecie Cambridge, na którym w tym roku otwarto polonistykę. Na UCL jestem Teaching Fellow in Polish Language i jest to wspaniała przygoda z akademickim uczeniem języka polskiego – inne podejście, choć równie fascynujące jak w Polword. Na Cambridge natomiast uczę polskiego na tzw. Open Courses otwartych dla wszystkich zainteresowanych studentów i członków kadry akademickiej Uniwersytetu. Polish Studies wystartowały tu z pełnym zamachem i już teraz możemy być dumni w wielu spotkań i imprez kulturalnych, przybliżających Polskę i jej kulturę. Zaczęliśmy również starania o przyznanie nam statusu centrum egzaminacyjnego Egzaminów Certyfikatowych Języka Polskiego Jako Obcego. Mam nadzieję, że studenci chcący zdawać takie egzaminy, nie będa już musieli jeździć do Polski.
     Praca na uczelnich brytyjskich zaowocowała nową, współdopełniającą mnie pasją – chęcią kontynuacji kariery naukowej. Wielka Brytania jest fascynującym krajem pod tym względem. Tutaj wiek studenta nie ma znaczenia, znaczenie ma jego umysł i zapał. Dlatego po 16 latach od obrony pracy magisterskiej podjęłam studia doktoranckie. Chcę połączyć moje doświadczenie nauczyciela-praktyka z badaniem i sprawdzaniem w praktyce nowych teorii. Pracuję obecnie nad nową metodą nauczania języka polskiego opartego na metodzie Callana. Współpracuję z Callan Organization i mam nadzieję, że moje badania przyniosą wiele dobrego. Na razie, po wstępnych kursach eksperymentalnych jestem pełna nadziei. Na razie to tyle o mnie i mojej pasji, mam nadzieję, że to nie koniec, a dopiero początek...

 

Coryright © 2012 Stowarzyszenie „Bristol”
02-078 Warszawa
ul. Krzywickiego 34
tel.: +48 (22) 625-42-53
tel.: +48 (22) 625-42-67
fax: +48 (22) 625-75-23

Projekt i wykonanie: www.kosler.pl