Wykładowcy na świecie

Paweł Ferenc: Relacja z Mariupola - jestem tu lektorem

Mariupol – miasto na południowym wschodzie Ukrainy, przy ujściu niewielkich rzek Kalmius, nad brzegiem Morza Azowskiego. Dzięki rybom ludzie uniknęli tu głodu w latach trzydziestych. Podobno nawet w piecach palili suszonymi rybami. Miasto założono w 1778 r. dekretem cesarzowej Katarzyny II na miejscu ufortyfikowanego posterunku Kozaków zaporoskich z XVI w. Nazwę Mariupol jedni kojarzą z Marią Fiedorowną, żoną późniejszego cara Rosji Pawła I, inni z Matką Jezusa. W latach 1948-1989 nosiło nazwę komunistycznego ideologa Żdanowa, i taką możemy spotkać w starszych atlasach. Początkowo nakazano osiedlać się tu Grekom z Krymu. Obecnie na prawie pół miliona mieszańców kilka tysięcy jest pochodzenia greckiego. Działa tu Centrum Kultury Greckiej. To rząd Grecji zainicjował powstanie Państwowego Uniwersytetu. Większość mieszkańców posługuje się językiem rosyjskim, także ci, którzy uważają się za Ukraińców. Nawet hrywny nazywają tradycyjnie rublami. Kilkaset osób ma pochodzenie polskie.
Mariupol to potencjalny kurort – z ciepłym morzem, ładnymi plażami i sanatoriami – ale przysypany pyłem z czterech potężnych zakładów metalurgicznych. Największy z nich ciągnie się przez prawie 15 km! Wstąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej z pewnością podniesie wskaźniki zarówno czystości powietrza, jak i bezrobocia. Klimat podobny do Warszawy. Ulice szerokie, wysadzone orzechami włoskimi. Z Polski do Mariupola można dostać się przez Donieck (lotnisko) lub pociągiem ze Lwowa (tanio – mniej niż 10 UAH / godzinę, czyli ok. 200 hrywien). Komunikacja miejska jest dobra i relatywnie tania, zapewnia dojazd do zakładów pracy i na uczelnie.

Znajdują się tu trzy wyższe szkoły o charakterze humanistycznym, technicznym i morskim. Na dwóch pierwszych naucza się j. polskiego – ze specjalnością nauczycielską lub tłumaczeniową. Polskiego można uczyć się także w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej lub Towarzystwie Edukacyjno-Kulturalnym „Grono”, prowadzonymi z wielkim zaangażowaniem, i kosztem życia rodzinnego, przez osoby polskiego pochodzenia. W sumie j. polskiego uczy się około 200 osób – z nadzieją na znalezienie w Polsce pracy, z czystej ciekawości lub ze szkolnego przymusu... Atmosfera pracy jest bardzo, bardzo dobra. Proces nauczania wspierają fundacje z Polski i konsulat w Doniecku. Lektor nie zarabia dużo, ale mieszka za darmo w akademiku.

W mieście odradza się życie religijne. Powstają cerkwie i zbory protestanckie. Parafia katolicka została założona w 2002 r. przez paulinów z Polski. Maleńka kaplica z gościnnymi ojcami znajduje się na obrzeżach miasta (ul. Bestużewa), a bliżej centrum z wielkim trudem, buduje się prawdziwy kościół. We niedzielnych mszach uczestniczy około 50 osób – Polaków, Rosjan, Ukraińców, Białorusinów…Tworzą duchową wspólnotę na przekór historycznym podziałom.

Paweł Ferenc

Lektor j. polskiego na Państwowym Uniwersytecie w Mariupolu
http://en.mdu.in.ua/, http://rusfil-mggu.at.ua/
Filologičeskij Fakultet
vul. Matrosova 5
Mariupol, 87500
Ukraina

Stowarzyszenie „Bristol” Polskich i Zagranicznych Nauczycieli Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego



02-078 Warszawa, ul. Krzywickiego 34
Sekretariat:
tel. +48 (22) 625-42-53, +48 (22) 625-42-67
fax +48 (22) 625-75-23


Copyright © 2017 Stowarzyszenie „Bristol”
Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Nawigacja strony:

 

Organizacyjne: