Wykładowcy na świecie

Marta Fils: Wielka i potężna Moskwa - pracuję na Państwowym Uniwersytecie w Moskwie

Główny budynek uniwersytetu, a przy okazji moje mieszkanie

Dzień jak co dzień - zapraszam na zajęcia!

  Pracuję na Państwowym Uniwersytecie Moskiewskim już trzeci rok, ale jeszcze 3,5 roku temu, gdyby ktoś powiedział, że mój los tak się potoczy, pewnie bym go wyśmiała. Kończyłam lingwistykę stosowaną w kombinacji angielski-francuski i to zawsze z Francją wiązałam swoją przyszłość. Ale seria niespodziewanych zdarzeń sprawiła, że trafiłam prosto do jednej z wysotek Stalina - widocznie tak miało być.
  Zabawne było to, że w momencie przeprowadzki moja znajomość rosyjskiego była, powiedzmy delikatnie, niezbyt biegła. Byłam w stanie rozszyfrować cyrylicę, a w połączeniu z żywą gestykulacją wytłumaczyć, co jest mi potrzebne. Z pewnością sama w gąszczu biurokratycznych procedur poległabym już pierwszego dnia, ale uniwersytet zagwarantował mi w pierwszych momentach pomoc jednego ze studentów, który odebrał mnie z lotniska i załatwił za mnie większość formalności na uniwersytecie (a jest ich sporo).
  Katedra Filologii Słowiańskich jest specyficzna, ale ma swój urok i tajemnicę. Średnia wieku wykładowców zdecydowanie przekracza granicę wieku emerytalnego, a jednym z moich ulubionych powiedzeń o całym wydziale jest to, że „stąd nie idzie się na emeryturę, lecz bezpośrednio na cmentarz”. Mimo tego, że jestem tu już trzeci rok, wciąż nie dla wszystkich jestem rozpoznawalna i wiele osób myli mnie ze zbłąkaną studentką, która ma czelność w ich pokoju robić sobie herbatę i kserować materiały.

Niezwykle czytelne ogłoszenia na katedrze

  Filarem sekcji polskiej jest kierowniczka całej katedry, prof. Natalia Ananiewa oraz doc. Olga Leszkowa. Obie Panie są bardzo pomocne i nigdy nie miałam żadnych problemów w kwestiach związanych z uniwersytetem czy też zajęciami czy dokumentami. Mamy bardzo dobrze wyposażoną bibliotekę, netbook, stare ksero i jeden komputer stacjonarny na całą katedrę. Ale dajemy radę:)
  Liczba studentów z reguły nie przekracza 20 osób. Prowadzę zajęcia w grupie polskiej oraz serbsko-bułgarskiej (polski jako drugi język słowiański). Czasami mam też grupy tzw. magistrantów, którzy mogą wybrać polski jako język obcy i uczą się go dość intensywnie od podstaw przez dwa semestry. Studenci są na bardzo różnych poziomach, więc nie mogę narzekać na monotonię. W mocniejszych grupach prowadzę również zajęcia bardziej nakierowane na znajomość polskich realiów niż samego języka. Jako lektorowi przysługują mi też bezpłatne zajęcia z języka rosyjskiego.
  O Moskwie raczej nie mówi się, że jest piękna czy zachwycająca, raczej specyficzna, tajemnicza czasem dziwna. Można ją kochać lub jej nienawidzić, ale zawsze wzbudza silne emocje. Dzięki tym trzem latom bardzo dużo się nauczyłam, nie tylko w kwestiach zawodowych, ale również społecznych, ekonomiczno-politycznych, geograficznych, kulturowych, religijnych... Przypadek sprawił, że zafascynowałam się kulturą wschodu, zobaczyłam niezwykłe miejsca i poznałam niesamowitych ludzi. Tych trzech burzliwych lat za nic w świecie nie zamieniłabym na popijanie espresso i czytanie gazet we francuskich kawiarenkach, jak to kilka lat wstecz planowałam. Ale na to też przyjdzie czas.

Stowarzyszenie „Bristol” Polskich i Zagranicznych Nauczycieli Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego



02-078 Warszawa, ul. Krzywickiego 34
Sekretariat:
tel. +48 (22) 625-42-53, +48 (22) 625-42-67
fax +48 (22) 625-75-23


Copyright © 2017 Stowarzyszenie „Bristol”
Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Nawigacja strony:

 

Organizacyjne: